Gość z KZ w Świdnicy - pastor Dariusz Suszek
Kronika » Gość z KZ w Świdnicy - pastor Dariusz Suszek
GOŚĆ ZE ZBORU KOŚCIOŁA ZIELONOŚWIĄTKOWEGO W ŚWIDNICY - PASTOR DARIUSZ SUSZEK
UWAGA: JEŚLI CHCESZ POSŁUCHAĆ USŁUGI kliknij tutaj ABY POBRAĆ W FORMACIE mp3
Pastor Dariusz Suszek usługiwał na nabożeństwach ewangelizacyjnych w naszym zborze w dniach 12 -13.10.2007 o godz.18:00 oraz 14.10.2007 o godz.10:30.
Był księdzem ale po spotkaniu z Jezusem Chrystusem zmienił swoje życie, narodził się na nowo i dziś służy jako pastor zborowi w Świdnicy.
Ukazał mi prawdę, a z nią przyszło życie...
Nazywam się Dariusz Suszek. Od lipca 2001 roku jestem pastorem Zboru w Świdnicy. Chciałbym powiedzieć parę słów o sobie, aby zachęcić Cię do szukania Jezusa. On może radykalnie i całkowicie zmienić Twoje życie. Nadać mu nowy sens i głębszy wymiar. Zmienić je tak, jak uczynił to z moim życiem. Obecnie mija jedenasty rok odkąd jestem człowiekiem idącym za Jezusem i służącym mu w wolności i pokoju serca. Na co dzień doświadczam jego miłości i obecności. Jednak nie zawsze tak było. Zanim powierzyłem całkowicie życie Jezusowi, przez pięć lat byłem katolickim duchownym. Dzięki łasce i miłosierdziu Jezusa dziś żyję nowym i szczęśliwym życiem, doświadczając Jego obecności i prowadzenia.
Moja droga do Boga rozpoczęła się przed 22 laty, kiedy po maturze wstąpiłem do Seminarium Duchownego (aby zostać księdzem). Chciałem służyć Bogu i ludziom. Starałem się gorliwie i pobożnie prowadzić seminaryjne życie. Wiele modliłem się o potwierdzenie mojego wyboru, czy jest zgodny z Bożą wolą. Odpowiedź otrzymałem w czwartym roku studiów kiedy to Bóg poprzez fragment z Iz.41,8-9 "lecz ty Izraelu mój sługo, Jakubie, którego wybrałem(...) sługą moim jesteś, wybrałem cię, a nie wzgardziłem tobą" w niezwykły sposób rozwiał moje wątpliwości .
Święcenia kapłańskie przyjąłem w roku 1990 i zostałem skierowany do pracy w jednej z parafii Dolnego Śląska. Byłem we własnych oczach dobrym, religijnym człowiekiem zapracowanym w służbie Bożej. Jednak podczas blisko pięciu lat tej pracy, nastąpił we mnie duchowy przełom, który całkowicie zmienił moje wcześniej zaplanowane i uporządkowane życie. W ciągu tego czasu dość szybko moje marzenia i idee z seminarium przerodziły się w rutynową pracę duchownego. Nawał różnych obowiązków i zajęć skutecznie czynił ze mnie "zawodowego" duchownego. Jednak nie tego pragnąłem! Zawsze chciałem doświadczać i przeżywać Boga. A tu rutyna. Pobożność częściej pozorna i z obowiązku niż serca, duchowe porażki i słabość wobec własnych grzechów. Zacząłem czuć się coraz bardziej jak w matni. Nie czułem się szczęśliwy, mimo tego, że osiągnąłem to co zamierzyłem.
Boże światło zaczęło do mnie docierać w momencie, gdy zostałem opiekunem parafialnej grupy Odnowy w Duchu Świętym. Widziałem tam Boga działającego w życiu ludzi. Zapragnąłem tego dla siebie. Byłem już zmęczony smutnym, pustym i rozbitym duchowym życiem. Byłem sfrustrowany kościelnymi obrzędami, które nic nie zmieniały ani niczego nie wnosiły do mojego życia...
Impulsem do szukania Bożego Życia było dwukrotne odejście grup młodych ludzi z parafii, z powodu jak mówili wierności Słowu Bożemu. Nie mogłem zrozumieć dlaczego to zrobili i odeszli od "prawdziwego Kościoła". Początkowo aby mieć biblijne argumenty do dyskusji postanowiłem szukać w Pismie św. dowodów swoich racji. Nieco później mając coraz większe światło prawdy i jednocześnie zamieszanie z tym związane w desperacji powiedziałem Bogu: pokaż mi prawdę! Jeżeli pokażesz mi że ustanowiłeś Kościół katolicki będę do końca kapłanem tego kościoła, ale jeśli pokażesz mi coś innego, to postąpię zgodnie z tym co mi ukażesz. I Jezus to uczynił. Pokazał mi Prawdę, a z nią przyszło prawdziwe życie. Przez blisko rok czytałem Biblię, wertowałem książki katolickie i protestanckie szukając prawdy. Musiałem wiedzieć, czy moja służba była naprawdę zgodna z wolą Bożą. Na jesień 1994 roku przeżyłem olśnienie - czytając list do Hebr.10:12-14 "lecz gdy On (Jezus) złożył raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, usiadł po prawicy Bożej, (...)albowiem jedną ofiarą uczynił na zawsze doskonałymi tych , którzy są uświęceni." otworzyły mi się oczy na prawdę o doskonałej ofierze Chrystusa na krzyżu. Od tego momentu wiedziałem, że nie muszę już składać żadnych sakramentalnych ofiar i podważać tym samym dzieła Bożego. Poznana prawda prowadziła mnie w kierunku nowych decyzji - co dalej? Dwa miesiące później Duch Święty przemówił do mojego serca, pokazując mi, że jeśli nie zrobię radykalnych kroków w swoim życiu, to nadal jestem zgubionym, potępionym grzesznym człowiekiem. To mi wystarczyło! Pokutowałem i wyznałem wszystkie swoje grzechy Bogu. Na wiosnę 1995 opuściłem Kościół katolicki. Później wszystko potoczyło się bardzo szybko. Na kilka dni przed chrztem wodnym, przeżyłem chrzest Duchem Świętym. Marzenie zaczęło się spełniać - osobiście doświadczałem obecności Boga. Potem rozpoczęło się nowe życie, tym razem naprawdę z wiary.
Przez sześć lat służyłem jako wychowawca w Chrześcijańskim Ośrodku dla Uzależnionych w Janowicach Wielkich. W tamtejszym Zborze pełniłem służbę kaznodziei i Starszego Zboru. Tam też ożeniłem się z moją obecną żoną Anną. Po trzech latach przyszło na świat nasze pierwsze dziecko - syn, a po kolejnych trzech urodziła się córeczka. W szóstym roku pobytu w Janowicach, Bóg otworzył mi drogę do samodzielnej pastorskiej służby w Kościele, więc przeprowadziliśmy się do Świdnicy.
Pan przez cały czas nas prowadzi, chroni i zabezpiecza nasze życie. On zawsze jest wierny. Jestem Mu niezmiernie wdzięczny za nowe życie; dziękuję Mu za moją żonę i dzieci. Jestem Mu wdzięczny za ludzi, których kocham, których poznałem i którym mogę służyć, modlić się o nich i błogosławić im. Czynię to z radością!
Chcę zaświadczyć, że w Jezusie i dzięki Niemu czuję się spełnionym i naprawdę szczęśliwym człowiekiem! I najważniejsze wiem, że pewnego dnia spotkam się z Nim, aby być już na zawsze razem z moim Jezusem.
Drogi przyjacielu! Nie jestem kimś wyjątkowym, ważnym czy też jak ktoś powiedział "w czepku urodzonym..." Znam Jezusa, a On mnie. Kocham Go i On mnie. To wszystko. Możesz mieć to samo, jednak decyzja należy do Ciebie.
Świadectwo oraz zdjęcia ze strony www.kz.swidnica.pl
To była ewangelizacja pełna błogosławieństwa i mocy Bożego Słowa. Trzy wspaniałe dni rozmyślania, zadumy oraz radości.
Pastor Dariusz Suszek jest wspaniałym oratorem, ale przede wszystkim pełnym pokory sługą Bożym. Rozpoczął od zobrazowania osoby Jezusa Chrystusa.
Pozwolę sobie zacytować kilka wypowiedzi. „Kiedy ludzie spotykali się z Jezusem Chrystusem, zawsze było to bardzo ważne, decydowało o zdrowiu lub chorobie, życiu lub śmierci, zbawieniu bądź potępieniu”. Ważnym elementem było ukierunkowanie słuchaczy na to, co o Jezusie mówi Biblia. „Jezus jest niezwykłym zjawiskiem, fenomenem na skalę historii świata. Minęło już 2000 lat, a my ciągle mówimy o NIM, modlimy się do NIEGO. On zmienia całkowicie człowieka. Nikt nie może przejść obok Jezusa obojętnie. Jakąkolwiek decyzję podejmiesz, jesteś konfrontowany z NIM, gdyż jest jedyną prawdą, drogą i życiem. Wobec Jezusa nie można przejść obojętnie, dla jednych jest cenny, a dla innych – niewierzących – kamieniem potknięcia.”
Na podstawie proroctwa Symeona, pastor D. Suszek wykazał jak Słowo Boże jest ponadczasowe i fakt, że Jezus Chrystus nadal jest znakiem sprzeciwu. To prawda, że „ludzie potrafią dużo rozmawiać na temat Boga, robią to nawet chętnie, lubią mówić na temat kościołów lecz rozmowa się urywa, gdy tematem staje się Jezus. To dlatego, że Jezus bada serca, a nikt nie lubi, gdy zagląda mu się do serduszka. Odpowiedz sobie, kim dla ciebie jest Jezus Chrystus? Za kogo go uważasz?”
Pastor stwierdził, że spotkanie z Jezusem czyni w naszym życiu rewolucję, a to budzi lęk i niepewność. Jezus objawia stan serca i musimy zdawać sobie sprawę z tego, że nasze życie jest dla Boga przejrzyste!
W te treściwe wypowiedzi pastor wplatał budujące i wspaniałe świadectwo swojego życia. Było rzeczą niemożliwą, by w duchu podczas słuchania nie oddawać Bogu chwały za Jego łaskę i wielką miłość.
Prawdą jest, że Jezus wnosi w nasze życie doświadczenie żywego Boga. „Boże Słowo zmienia życie człowieka. Bóg chce, abyśmy doświadczali miłości jaką okazał nam w Jezusie Chrystusie. Czas ewangelizacji, to czas bardzo ważnych wyborów decydujących o wieczności!”
Drugi dzień usługi był pod hasłem upamiętania na podstawie słowa zapisanego w ewangelii Łukasza 13:1-5. Zadając nam pytanie, czy słowa Jezusa o upamiętaniu mają dla nas jakąś wartość, pastor przedstawił trzy prawdy, które rozjaśniały na nowo naszą świadomość.
-
żaden człowiek nie jest panem nad swoim życiem;
-
nie dysponujesz nieograniczoną ilością czasu, twój czas kiedyś się skończy;
-
każdy z nas musi być zawsze przygotowany na spotkanie z Bogiem.
Myślę, że każdy z nas zadawał sobie w sercu pytanie: czy jestem przygotowany, aby nagle spotkać się z Bogiem?
Bóg ostrzega nas o śmierci, gdyż jest Bogiem życia. Dał nam zbawienie za darmo. Pastor podkreślił moc i ważność krwi Jezusa Chrystusa w oczyszczeniu nas z grzechów. W bardzo prosty sposób przedstawił zebranym sedno toczącej się walki o nasze życie, cielesne i duchowe. „Nie musimy robić nic by umrzeć lecz by żyć, musimy walczyć. Naszym celem jest życie wieczne.”
Niedzielna usługa była dla nas wszystkich bardzo odświeżająca. Daniel – to imię oznacza BÓG JEST MOIM SĘDZIĄ – jako przykład Bożego sługi, który wywierał wpływ na otoczenie. Jego życie uświadamia nam, że jesteśmy całkowicie i bezpośrednio uzależnieni od Boga, od Jezusa Chrystusa.
Daniel umiał powiedzieć NIE okolicznościom i dochować wierności swemu Bogu w taki sposób, że pogańscy królowie zaczęli wychwalać wielkość Boga.
To tylko wielki skrót trzydniowej usługi pastora Dariusza Suszka. Wiele osób poruszonych Bożym Słowem i przekonanych przez Ducha Świętego o grzechu, wyszło na środek by oddać swoje życie Jezusowi Chrystusowi.
Natomiast po niedzielnym kazaniu, każdy z nas modlił się o to, aby mieć taką świadomość całkowitej zależności od Boga jaką miał Daniel.
Błogosławimy pastora Suszka i wszystkich braci oraz siostry ze zboru w Świdnicy.
Serdecznie zachęcam do nabycia nagrania AUDIO usług z tej ewangelizacji, gdyż warto. Może pomóc tobie w podjęciu najważniejszej życiowej decyzji, a jeśli Jezus Chrystus jest już Panem twojego życia, to płyta może posłużyć jako ewangelizacyjny prezent dla bliskiej ci osoby, o którą się modlisz.
opracowała
niewiasta 










